To już koniec półkolonii letnich w naszej szkole. Drugi tydzień był równie fascynujący jak pierwszy. Dużo się działo i praktycznie we wszystkie dni była jakaś wycieczka.
Poniedziałek rozpoczął seans filmu pt. ,,Wielka szóstka". Szkolny korytarz wypełnił śmiech dzieci, ale były także smutne momenty. Jednak każdy zapamiętał specjalną wersję ,,żółwika", która była pokazana na ekranie.
Następnie przyszedł czas na pieszy przemarsz do Skansenu Bojowego I Armii Wojska Polskiego w Mniszewie. Nie obyło się bez narzekań, ale w końcu ruszyliśmy. Rozmawiając i śmiejąc się dotarliśmy do celu. Oczywiście obowiązkowo musiało być zrobione zdjęcie z czołgiem, a później każdy na własną rękę zwiedzał obiekt. Zmęczeni zasiedliśmy w altance, jednak najmłodsza grupa nie straciła energii i cały czas grała w berka.
Przyszedł czas na powrót. Pan Jerzy Wachnik, kierowca szkolnego autobusu, zrobił nam przysługę i podwiózł pod samą szkołę. Jeszcze nigdy uczestnicy tak chętnie nie zajadali obiadu jak wtedy. Drugi dzień okazał się równie męczący. Najstarsza grupa przygotowała dla reszty podchody. Trasa była długa i kręta, a zadania dość trudne. Nie ma jednak rzeczy, z którą nasi uczniowie by sobie nie poradzili. Wiodły ich kolorowe wstążeczki, a u celu, czyli w szkole czekał ich chłodny kompocik.
W środę pojechaliśmy kolejno grupami do stajni „Balao” w Zakrzewie. Każdego czekała tam jazda na koniu. Po krótkim zapoznaniu z zasadami jazdy konnej, wsiadania i zsiadania z konia przyszedł czas na praktykę. Nie wszyscy mieli ochotę na przejażdżkę, ale znaleźli się też tacy, którzy mieli chęć na powtórkę. Kiedy już każdy „koński” wyczyn został udokumentowany na zdjęciu, wszyscy wrócili busem do szkoły.
W czwartek odbyła się kolejna wycieczka, tym razem do Muzeum im. Kazimierza Pułaskiego w Warce. Zapoznaliśmy się z burzliwą historią życia tego polskiego i amerykańskiego bohatera. Mogliśmy również zobaczyć napisane przez niego listy, broń i szable jakich się w tamtych czasach używało, ale również meble modne w XVIII wieku. W muzeum znajdują się również pokoje poświęcone Helenie Modrzejewskiej - sławnej aktorce, Ignacemu Janowi Paderewskiemu - niesamowitemu pianiście, Tadeuszowi Kościuszce- wielkiemu patriocie i inżynierowi wojskowemu, Julianowi Ursynowi Niemcewiczowi -polskiemu poecie i publicyście. W podziemiach jest również sala z wykopaliskami archeologicznymi z różnych epok. W budynku jest wiele niesamowitych obrazów, dywanów z pięknymi wzorami i lśniącej zastawy stołowej.
Po przyjrzeniu się kolekcji łyżeczek Paderewskiego przyszedł czas na cudowne ogrody rozciągające się wokół pałacu. Oprócz bogatej roślinności zachwyciły nas również legendy o tamtejszej kapliczce, przechadzka ścieżką ,,Natura 2000", pomnik Chrystusa Frasobliwego oraz inne niezwykle ciekawe budowle. Po zwiedzaniu zaspokoiliśmy głód pysznym obiadkiem w restauracji ,,Zajazd Na Winiarach".
Ostatni dzień, był równie wesoły jak inne. Każdy dostał dyplom za udział w półkoloniach i pyszne lody. Potem dzieci zajęły się swoimi sprawami, czyli graniem w piłkę i zabawie na placu zabaw. Na pewno nikt nie żałował spędzonych w szkole dwóch tygodni. Było to pouczające urozmaicenie wakacyjnych dni. Oby było więcej takich chwil.
Relacjonowała Natalia Miśkiewicz - tegoroczna absolwentka PSP w Rozniszewie